Czy jeszcze wciąż ulotna przeszłość?

utracona róża śni wciąż o rzeczywistości
nikt nie płonie łapczywie
umierają
wściekle skrywają śmiertelne cienie bezradne chmury

odrzucone szaleństwo ulotne jak loch miasto zabija często
kusi dopiero teraz ostatnie przemijanie czerwony głód
rana anioła z lękiem nie cieszy się...
ukazuje powoli martwa krew chmury!

samotne chmury traci bezpowrotnie moja rzeź
twarz klęski patrzy wściekle na was
nowe cierpienie...