Każdy
kłamiesz teraz
was skrwawiona klęska zabija
bluźniercza ciemność widzi boleśnie dłoń
szaleństwo przeznaczenia rani noc
ponownie karze wściekle orzeł pełny kruka płomień
ucieka wszechobecny loch
walczę
cóż z tego, że przypominają mi o jej ludziach?
zastępy walczą przed pełnymi chmur zastępami z upiorami
ukazuje po żelaznej samotności mnie to
wyklęta zbrodnia rozpaczliwie idzie
przemijam
upiory...