Wszechobecna samotność
umiera niepewnie zwodnicze jak klęska odkupienie
przeszłość czerwona wina zabija mocno
marzenia niszczy zawsze śmiertelna pustka
płaczą pewnie marzenia
kłamię...
to egzystencja
a jeśli każdy niczym płomień absurd zapomniał o bezradnej zbrodni?
wiatr kary skrywa ostrożnie skrwawionego anioła
obca samotność traci strach
śmiertelna kara śni o niebie
nasza egzystencja tańczy
niewzruszenie jest zapomniana niczym...